RSS
 

Notki z tagiem ‘remont toalety’

zmiana planów. Jak zaplanować remont łazienki-krok po kroku!

16 lis

Witajcie!

Nie wiem w sumie czy mam się z kim witać bo nie zostawiacie śladu po sobie, ale lepiej się przywitać :) Na początku należą się przeprosiny za moją wczorajszą nieobecność i brak postu dotyczącego remontu mojej łazienki. Czasem jest tak, że człowiek coś sobie zaplanuje w najdrobniejszych szczegółach, czuje podekscytowanie z każdym kończącym się dniem bo zbliża się TEN JEDEN dzień, w którym miał swój plan zrealizować. NIESTETY! Ja niestety nie wykonałam swojego planu i było mi wczoraj z tym tak źle, że nie wchodziłam już na bloga bo czułam, że mój wpis byłby tak smutny, że jeśli to ktoś czyta to doprowadziłabym tym do łez, a tego nie chciałam. Dziś już trochę mniej rozżalona i smutna postanowiłam, że opowiem Wam jak ” krok po kroku” zaplanowałam zmiany dotyczące łazienki i toalety.

Zastanawiałam się dla kogo PRZEDE WSZYSTKIM będzie ta łazienka. Odpowiedź niby banalna : dla  rodziców, mojej siostry i póki co dla mnie i dla Emilki. Jednakże nie da się urządzić tak małej łazienki i toalety ( dwa osobne pomieszczenia ) by była spełnieniem marzeń KAŻDEGO domownika! Przynajmniej ja nie potrafiłabym tego zrobić bez skończonej szkoły w kierunku architektury czy wystroju wnętrz. Wiem za to, że ja i Emilka niebawem się wyprowadzimy, moja siostra też pewnie długo tu już nie pomieszka i zostaną tu tylko nasi RODZICE. Pojawiła się zatem odpowiedź na moje pytanie ! :)

Drugi krok to ustalenie BUDŻETU! To najważniejszy myślę krok jeśli nie chce się zbankrutować! Mój budżet był bardzo skromny! Postanowiłam, że wydam RAZEM około 200zł na łazienkę i toaletę!

Zastanowiłam się jakie zmiany chcę wprowadzić. Nasza łazienka jest bardzo mała ( może 2,5m x 3m ? może mniej ? dokładnie nie pamiętam ) i .. bardzo brzydka:/. Jest bardzo wątpliwym „dziełem” mojego dziadka, który ma zupełnie inny gust niż moi rodzice, ale jak wiadomo : ” O gustach się nie dyskutuję ” :)

Sufit łazienki jest koloru żółtego ( po kilku jeśli nie kilkunastu latach od ostatniego malowania, kolor wyblakł i w niektórych miejscach odpada farba ), na ścianach na wysokość około 160cm wyłożone są kafelki ( małe, około 20cm x 20cm ) koloru..chyba brązowego ale takiego wpadającego w czerwony..( WYBACZCIE WSZYSTKIE KOBIETY KTÓRE TO CZYTAJĄ, ALE…NIE ZNAM SIĘ NA KOLORACH :) JESTEM JAK MĘŻCZYZNA! ROZRÓŻNIAM TYLKO TE PODSTAWOWE :P Jeśli powiecie mi, że Wasza łazienka ma kolor indygo..nie będę w stanie sobie wyobrazić co to takiego)., a reszta ściany ( około jednego metra )jest tego samego koloru co sufit. Na podłodze również są kafelki, ale nie jestem w stanie Wam wytłumaczyć ich wzoru, koloru,faktury, WSZYSTKIEGO! Są po prostu BRZYDKIE!

Jeśli chodzi o wystrój łazienki to znajdują się w niej : pralka ( biała ), umywalka wisząca ( biała ), lustro w paskudnej, okrągłej, brązowej, plastikowej, wiszącej ramce, wanna ( wielka na całą długość ściany, włożona tymi samymi kafelkami co ściana), dwie wiszące, przeźroczyste szafki, kosz wiklinowy na pranie i brązowy grzejnik wiszący bardzo wysoko, prawe pod samym sufitem.

Jeśli chodzi o toaletę to kolory i rozmieszczenie kafelków jest takie samo jak w łazience. Różni się oczywiście wielkością i wystrojem. Wyposażona jest w sedes ( biały ), umywalkę (białą), przeźroczystą, wiszącą szafkę, i drewnianą wiszącą szafkę.

Teraz opowiem jakie zmiany chciałam wprowadzić.

Tak jak już pisałam, miałam bardzo ograniczony budżet, ale też CZAS! Uznałam, że nie zdążę zerwać kafelków więc chciałam je pomalować! Poczytałam o tym na internecie i uznałam, że to świetne rozwiązanie w mojej sytuacji!

Chciałam pomalować sufit na klasyczny kolor czyli BIAŁY. Co do tego byłam pewna. Problemem był dobór kolorów do reszty ścian,kafelków i podłogi. Miałam dwie wizję. Pierwsza to BRĄZY!, które moja mama bardzo lubi. podłogę i kafelki na wannie chciałam pomalować na BARDZO CIEMNY brąz, a kafelki na ścianie na jaśniejszy odcień brązu. Resztę ściany widziałam w kolorze bardzo jasnej kawy z mlekiem. Mieliśmy podobną kolorystykę w poprzednim mieszkaniu w łazience. Kaloryfer byłby w kolorze ściany.

Drugą opcją był SZARY i CZERŃ! Podłogę i kafelki na wannie miały być koloru czarnego, kafelki na ścianie miały być w kolorze szarym ( ani nie ciemnym ani nie jasnym, chciałam użyć barwnika i sprawdzać który odcień by się nadał), a na reszcie ścian hm..no tu miałam problem bo pomyślałam najpierw o takim MEGA JASNYM szarym, ale znów cała łazienka szara..może to być trochę przytłaczające..uznałam, że poproszę o radę w sklepie z farbami.

Po pomalowaniu wnętrze obu pomieszczeń byłyby bardzo odświeżone i już nie wymagałyby zbyt wielkiej pracy, ale chciałam jeszcze dołożyć kilka dodatków jak np. przymocowane dnem do ściany koszyki wiklinowe ( tak by można w nich było ułożyć ręczniki), lustro chciałam obić drewnianą ramką, powiesić zasłonę do wanny, może znalazłabym jakiś ciekawy dywanik.

Jeśli chodzi o toaletę to tam chciałam pomalować na biało tą drewnianą szafką i również znaleźć jakiś ładny dywanik.

Generalnie jakieś wyjątkowe pomysły to to nie były. Najbardziej podekscytowana byłam pomysłem malowanie kafelków!. W końcu jakby nie patrzeć to największa zmiana. NIESTETY! Musiałam plany zmienić..może jeszcze kiedyś je zrealizuje. Póki co liczę, że może komuś z Was się przyda ten post i zainspiruję do odnowienia swojej łazienki?:)

Odnowić pomieszczenie można naprawdę niewielkim kosztem! Czasu też dużo nie pochłaniają. :)

A jeśli chodzi o wczorajszy dzień to spędziłam go niezwykle ciekawie ! Zwiedziliśmy z K. i E. wiele ciekawych sklepów np. IKEEw której zaopatrzyliśmy się w krzesełko do karmienia dla E. i poduszkę do tego właśnie krzesełka! E. jest prze-szczęśliwa, że ma swoje własne miejsce przy stole, a nie musi siedzieć u kogoś na kolanach :) Byliśmy też w RAWIE w której znaleźliśmy MEGA MEGA wygodne fotele za tak WIELKIE kwoty!, że szok! W AGACIE, w której E. znalazła sobie konika na biegunach, rowerek z wieloma melodyjkami! Poszukiwaliśmy jeszcze CHODZIKA i FOTELIKA SAMOCHODOWEGO, ale musimy poszukać w innych sklepach bo tu były PIĘKNE, ale cholernie drogie! Jeśli natomiast lubicie sklepy z wieloma różnymi rzeczami, gadżetami do mieszkania to koniecznie tu przyjedźcie! ZAKOCHAŁAM SIĘ! Gdyby tylko mój portfel pozwolił mi na odrobinę szaleństwa to spędzilibyśmy tam jeszcze więcej czasu! :) Póki co chodziłam jak ZACZAROWANA pomiędzy półkami i wynajdowałam kolejne wspaniałości za niewielkie kwoty i OBIECAŁAM sobie, że jeszcze tu wrócę!!

Jeszcze bardziej zapragnęłam mieć już swoje miejsce ( dom, mieszkanie), bo chciałabym je już urządzać. Mamy z K. głowy pełne pomysłów i kto wie..może już w przyszłym roku uda nam się je powolutku realizować?

KEEP YOUR FINGERS CROSSED

A tymczasem gorąco Was pozdrawiam w te chłodne dni! Trzymajcie się cieplutko:)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii moje DIY